LOS ANGELES
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Sergio i Carly / winiarnia i hotel

2 posters

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Sob Lis 03 2018, 00:26

Sergio i Carly

Hollywood and Vine - Winiarnia

Sergio zaparkował auto na parkingu przy winiarni i otworzył drzwi Carly, po czym chwycił ją za rękę.
- Tak właściwie, to jeszcze nigdy z nikim tu nie byłem, nieraz jedynie zajeżdżałem sam, żeby pozaglądać jak się interesy mają - powiedział wolnym krokiem kierując się z ukochaną do środka. Wyglądała dziś naprawdę zjawiskowo. Tak bardzo zjawiskowo, że aż miał ochotę ją schrupać na podwieczorek... Najlepiej zaraz po winie. Ale głośno by jej tego w życiu nie powiedział. Przynajmniej jeszcze nie teraz, kiedy byli świeżą parą, a ona jak dotąd nie odważyła się na dalszy krok. Musiał czekać, nie miał wyjścia. - O której mam cię dzisiaj odstawić, byś mogła zdać sprawozdanie przyjaciółkom? - zapytał, uśmiechając się zawadiacko.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Sob Lis 03 2018, 00:47

Uśmiechnęła się do niego, kiedy otworzył jej drzwi i wziął ją za rękę. Tylu facetów jest na świecie, a jej się trafił dżentelmen! Chyba nigdy nie przestanie jej to dziwić, szczególnie że ta myśl przychodzi jej do głowy za każdym razem, kiedy Sergio się tak zachowywał względem niej. Była taką szczęściarą... Momentami nawet wszechobecni paparazzi przestają jej tak bardzo zawadzać. No, przynajmniej dopóki nie zaczną jej wchodzić na płot. 
- Oj tam, zaraz sprawozdanie - uśmiechnęła się niewinnie, przewracając oczami. Ale patrząc na niego, nie wydawał się być zły, że składała przyjaciółkom raporty. Chyba go to nawet na swój sposób bawiło. A może się myliła. - Myślę, że tak około drugiego telefonu Ayli - zachichotała. Jak się zasiedzą, to na bank zacznie wydzwaniać, z niecierpliwością czekając na szczegółową relację z wieczoru.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Sob Lis 03 2018, 01:07

Słuchał jej odpowiedzi, wyraźnie rozbawiony jej słowami. No tak, Ayla potrafiła zaleźć za skórę, a że była uparta jak osioł...
- Drugi telefon, mówisz? - puścił ją przodem w drzwiach i wszedł za nią do wnętrza lokalu. Jeszcze chwila, a ktoś zrobiłby im zdjęcie, ale akurat udało im się zniknąć w środku. - To i tak już jakiś postęp. Wcześniej przywoływała cię do porządku za pierwszym - uśmiechnął się szerzej, po czym ruszył z nią prosto do zarezerwowanego na ten wieczór stolika. Odsunął jej krzesło, by mogła usiąść i skinął ręką na kelnera. - Będzie dobrze, może nawet Ayla da radę udobruchać się po trzecim, lub czwartym telefonie? - obleciał ją wzrokiem, nie mogąc napatrzeć się na to, jak dobrze jej było w czerwieni. Był cholernie wielkim szczęściarzem. - Jakiego wina się napijesz, kochanie? - zapytał, z trudem odwracając wzrok i sięgając po menu przyniesione przez kelnera. - Słodkie, wytrawne, półwytrawne, półsłodkie? Wybiorę nam coś dobrego - puścił jej oczko.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Sob Lis 03 2018, 01:24

O rany... O rany, rany, rany... Jak będzie się tak dalej do niej uśmiechał, to Ayla sobie może dzwonić całą noc, proszę bardzo. Tja, a rano by jej żyć nie dała. Nie, jednak nie jest takim samobójcą. Telefony od niej lepiej odbierać, choćby dla świętego spokoju. 
- Przyzwyczajam ją stopniowo. Wiesz, żeby nie doznała jakieś szoku czy coś - zachichotała. Yep, cała ta sytuacja definitywnie go bawiła. W sumie ją też. I jeszcze umknęli paparazzi przed wejściem. Zapowiada się naprawdę fajny wieczór. Dodatkowo zauważyła jak się jej przygląda. Nie była pewna, czy nie będzie jej w tej sukience za chłodno, ale jego spojrzenie jest tak palące, że w ogóle nie czuła zimna. Tak, to był zdecydowanie dobry wybór. - Myślę, że nie zaszkodzi spróbować - uśmiechnęła się szeroko. - Oby tu tylko nie wpadła z telefonem przy uchu - dodała z nieskrywanym rozbawieniem. Nawet by jej to nie zdziwiło. Kiedy Sergio zaproponował jej wino, spojrzała w menu, a choć dzięki niemu kojarzyła kilka z nich, to i była ledwie kropla w morzu. Postanowiła obrać inną taktykę. - A jakie jest twoje ulubione? - zapytała z ciekawością. Chętnie by spróbowała czegoś, co on sam naprawdę lubi. Za każdym razem, kiedy dowiadywała się o nim takich małych rzeczy, jak ulubione wino czy kolor, w sumie cokolwiek, czuła, że zbliżają się do siebie jeszcze bardziej. Tak, uwielbiała go poznawać.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Sob Lis 03 2018, 01:47

Tak, to będzie zdecydowanie dobry wieczór. Piękna kobieta, ucieczka przed paparazzi, jeszcze by się przydało, żeby Ayla nie dzwoniła i wszystko byłoby idealnie.
- Koniecznie powinnaś ją przyzwyczajać, a najlepiej zachęcić by sama wyszła się gdzieś zabawić. Jak cię będzie tak pilnować, to sama przesiedzi życie przed telewizorem - powiedział, nie przestając się uśmiechać. Kiedy jednak rozmowa potoczyła się dalej, a Carly zapytała jakie wino lubi, wolno oblizał wargi i odchrząknął cicho, zaglądając prosto do karty.
- Chateau Margaux, najlepiej z rocznika dziewięćdziesiątego pierwszego - oddał kartę kelnerowi i kiedy mężczyzna odszedł, Sergio znów spojrzał na swoją piękną dziewczynę. - Ma kolor jak twoja sukienka i soczysty, mocny aromat trufli. To jedno z najlepszych win jakie piłem, mimo że na ogół nie przepadam za wytrawnym. Jednak w towarzystwie tak pięknej kobiety, o malinowych ustach, które osłodziły mi już nie jeden wieczór, chętnie znów go posmakuję - dodał, delikatnie chwytając dłoń Carly leżącą na stole i pocałował ją, patrząc jej prosto w oczy.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Sob Lis 03 2018, 02:15

No i masz, znowu to robił. Kilka słów wypowiedzianych tym swoim niskim głosem, spojrzenie jego niebieskich oczu, które przeszywało ją na wskroś, delikatny pocałunek w dłoń, a ona już się czuła, jakby zabrał ją do zupełnie innego świata, w którym byli tylko oni. W takich chwilach jej chochlikowata część natury zapominała o swoim istnieniu. Odchrząknęła cicho, czując, że gapi się na niego jak ciele w malowane wrota. Cóż, tyle dobrego, że naprawdę miała na co. Była absolutnie usprawiedliwiona.
- Jak sobie w końcu kogoś znajdzie, to może przestanie tak się interesować moim życiem uczuciowym - uśmiechnęła się lekko. Trzeba koniecznie zacząć kogoś szukać. Co ciekawe, w tej chwili w ogóle nie czuła zimna. Może to dlatego, że rumieniec na jej twarzy nieźle ją ogrzewał. Sergio zawsze wiedział, jak ją oczarować i jak sprawić, by poczuła się wyjątkowo. A fakt, że patrzył tylko na nią, uszczęśliwiał ją bardziej niż zapewne mógł przypuszczać. - Skoro to wino tak ci smakuje, to sama chętnie też go skosztuję. - Choć sama preferowała raczej słodkie lub półsłodkie, to jednak postanowiła zdać się na niego. Nigdy źle na tym nie wyszła. - A jak mnie tak będziesz czarował, to zaraz cała moja twarz będzie tak samo malinowa jak te usta - ostrzegła, uśmiechając się psotnie. Och, musiała coś powiedzieć, bo inaczej resztę wieczoru spędziłaby tylko się na niego gapiąc.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Sob Lis 03 2018, 02:43

Patrzył jak szkarłat z jej twarzy spływa wprost na dekolt, a ciepło jej dłoni budziło w nim dobrze znane mu odczucia. Te same, które wywoływały w nim chęć na coś więcej. Cholera, pościł już dobre trzy miesiące, chyba miał prawo mieć takie myśli? A może nawet powinien?
- Wyglądasz zjawiskowo, gdy się rumienisz, więc nie masz się o co martwić - powiedział, niechętnie wypuszczając jej dłoń, gdyż kelner wrócił do stolika z winem, które nalał do kielichów, a butelkę odstawił na stole. - To jak, skarbie? - chwycił lampkę w dłoń i delikatnie uniósł ją do góry. - Wypijmy za nas. Obyśmy już zawsze byli tacy szczęśliwi, a Ayla znalazła sobie w końcu faceta - dodał, stukając brzegiem kielicha o jej kielich i nie spuszczając z niej wzroku napił się niewielkiego łyka.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Sob Lis 03 2018, 15:32

Na jego komplement jej uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, a rumieniec stał się jeszcze bardziej widoczny. Sergio był pierwszym mężczyzną, który potrafił wydobyć z niej takie reakcje. Zwykle żadne komplementy nie sprawiały, że tak się zachowywała, a tu proszę. Poza tym sam wiele razy podkreślał, że uwielbia jej rumieńce i czasem jej się wydawało, że wywoływał je z pełną premedytacją. Chwyciła lampkę wina, również nie spuszczając swojego towarzysza z oczu.
- Za nas - zgodziła się. - I za ten wieczór. - Zachichotała, gdy dodał Aylę do toastu, w pełni się z nim zgadzając i upiła nieco alkoholu. Było naprawdę dobre! Nigdy wcześniej takiego nie piła, choć to akurat dziwne nie jest, w końcu zwykle nie miewa do czynienia z trunkami z wyższej półki. Normalnie po wytrawnym by ją wykręciło, ale nie w tym przypadku. - Smakuje mi - uśmiechnęła się do niego, odstawiając kieliszek. - I rzeczywiście czuć te trufle. Pierwszy raz piję coś takiego. - Sergio jak zwykle miał świetny gust.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Nie Lis 04 2018, 22:11

Kiedy Carly pochwaliła wybór wina, ulżyło mu niezmiernie, choć nadal nie dowiedział się, jakie wino lubiła ona. Nie wiedzieć czemu, stawiał na słodkie i zrobił to dlatego, że większość kobiet jakie spotkał, wolało słodycz czerwonego wina. No cóż, postanowił jej zrobić niespodziankę i zamówić takie jako następne.
- Cieszę się, że ci smakuje - powiedział, dopijając to, co zostało w kieliszku. - Nasz rocznik urodzin, więc musi być dobre - dodał z uśmiechem. To, że mieli tyle samo lat, Sergio również uważał, za dobry znak. Wprawdzie wolał starsze kobiety, ale skoro Carly była w jego wieku, to też nie wróżyło źle. - Jak tam w pracy? Spokojnie, czy dziś znów miałaś godziny szczytu? - zapytał, lekko przeczesując włosy dłonią. Miał nadzieję, że nic mu się tam na głowie nie poprzestawiało.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Nie Lis 04 2018, 22:30

Carly również dopiła swoje wino i aż oblizała usta, czując na nich jego smak. Tak, bardzo jej smakowało, będzie musiała zapamiętać tę nazwę, choć podejrzewała, że cena nie pozwalałaby jej kosztować go częściej, a szkoda. Uśmiechnęła się na wspomnienie o wspólnym roczniku. To prawie jak symbol.
- No nie ma co ukrywać, nasz rocznik zrodził wiele sukcesów - uśmiechnęła się łobuzersko i puściła mu oczko. W końcu on się wtedy urodził, i ona, i to wino... - Od rana było spokojnie, a w godzinach szczytu... Godziny szczytu - zaśmiała się lekko. - Na szczęście bez żadnych nagłych przypadków. W sumie było pod tym względem dość spokojnie, tylko tłoczno - podsumowała. Kiedy przeczesał dłonią włosy, jej uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej. Nachyliła się nad stołem i poprawiła mu dłonią kosmyk włosów, opadający mu na czoło. - A jak tam u ciebie? - spytała, gdy usiadła z powrotem na swoim miejscu.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Nie Lis 04 2018, 23:21

- Tak, nasz rocznik odnosi same sukcesy jak widać - powiedział, przyglądając się, jak dopija wino. Nie minęła chwila, jak chwycił butelkę w rękę i posłał dziewczynie zawadiacki uśmiech, kiedy tylko poczuł jak jej ciepła dłoń ląduje na jego czole, delikatnie przesuwając z niego niesforny kosmyk włosów. Polał wina do kieliszków, wciąż czując przyjemny dotyk dłoni Carly, który przyprawił go o krótki, lecz intensywny dreszczyk.
- U mnie nudy - odstawił butelkę na stół, odchrząkając cicho i usiadł na swoim miejscu. - Rozmawiałem dziś z kilkoma kontrahentami, no i dzwonił do mnie ojciec. Była to dość normalna rozmowa, jak na niego, no ale może dosyć o nudnych rzeczach - dodał, znów się uśmiechając. - Musze o coś zapytać, bo nie daje mi to spokoju i mam nadzieję, że się nie pogniewasz, ale... Ciekawi mnie dlaczego ty i twój brat tak bardzo się różnicie? No wiesz... Nie wygląda na Japończyka. I nie powiedziałem tego złośliwie, choć nie powiem, byśmy pałali do siebie braterską przyjaźnią.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Pon Lis 05 2018, 00:16

Ach, i znów ten jego uśmiech. Tak się na niego zapatrzyła, że nawet nie zauważyła, kiedy nalał im do kieliszków więcej wina. Czy to zdrowe, żeby on miał na nią taki wpływ? Jeden uśmieszek, jedno spojrzenie, a ona już świata poza nim nie widzi. Chwyciła kieliszek i napiła się nieco, by się opamiętać.
- Rozmowa o twoim dniu nigdy nie jest nudna - zaoponowała, ale nie naciskała. Już wcześniej zauważyła, że nie przepadał mówić o sobie, szczególnie jeśli musiał wspomnieć o swojej rodzinnej firmie albo o ojcu, z którym dogadywał się raz lepiej, raz gorzej. - I cieszę się, że rozmowa z ojcem przebiegła normalnie - dodała. Zdawała sobie sprawę, że z tym bywało różnie, oj tak. Kiedy spytał o jej brata, na jej ustach pojawił się lekki uśmiech, który lekko zbladł, kiedy Sergio wspomniał, że nie pałają do siebie przyjaźnią. - Nadmiar testosteronu mu czasem sadzi na łeb - mruknęła pod nosem. Wiedziała, że po prostu się o nią troszczy, ale mógłby nabrać do Sergia trochę więcej zaufania. - Nic dziwnego, że nie wygląda, bo nie jest Japończykiem - odparła w odpowiedzi na jego pytanie. - To Amerykanin z krwi kości - dodała z uśmiechem. - Jego rodzice się rozwiedli, kiedy był mały, mama poleciała do Japonii, tam poznała tatę i tak o to jestem - uśmiechnęła się łobuzersko. - W każdym razie większość osób myśli, że ich wkręcam, kiedy mówię, że to mój brat, także no. Pytanie jak najbardziej na miejscu - podsumowała z rozbawieniem. Pamiętała, jak kiedyś jednej kumpeli obiecała pokazać zdjęcie brata. Spodziewała się małego Japończyka, a zobaczyła... Jak to było? "Młodego Apolla". Długo zbierała szczękę z podłogi, zupełnie jakby przyrodnie rodzeństwo było nowością na tym świecie.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Pon Lis 05 2018, 01:33

Sergio słuchał opowieści Carly popijając swoje wino, które schodziło dzisiejszego wieczoru wyjątkowo szybko. Nawet nie wiedział, kiedy opróżnił lampkę do dna, a kiedy się opamiętał, odstawił ją na bok, postanawiając zaczekać na swoją dziewczynę. Miał zamiar pić z nią równo, gdyż pomyślenie z jej strony, że chciał ją upić i być może wykorzystać w tym upojeniu, było ostatnią rzeczą, której teraz chciał. Na słowa o ojcu jednak nie zareagował, gdyż nie chciał o nim rozmawiać i psuć sobie wieczoru. Uśmiechnął się natomiast, gdy Carly skończyła swoją krótką opowieść i przesunął opuszkiem palca wskazującego po krawędzi pustej lampki.
- Więc to twój przyrodni brat. Tak myślałem, choć wolałem się upewnić, w końcu ludzie mają różne historie - powiedział, nie spuszczając z niej wzroku. - Nie przejmuj się, pewnie w końcu się przekona, że nie jesteś "kolejną, którą próbuję zaliczyć" - dodał, pamiętając, jak ten facet mało mu nie wlał na oczach dwójki jego przyjaciół i powiedział, że jak skrzywdzi jego siostrę, to zmyje mu z twarzy ten głupi uśmieszek. Tego jednak nie miał zamiaru dodawać, nie lubił się skarżyć, szczególnie, że tą sprawę najlepiej mógł ją zakończyć upływający czas. - Ale nie mam do niego pretensji, to twój brat mimo wszystko i martwi się, że ktoś o mojej reputacji do ciebie zarywa. Sam bym się martwił gdybym nim był, bo jest o kogo - oblizał wargi, spoglądając w kierunku stolików, przy których również zaczęli gromadzić się ludzie. Wieczór w końcu jeszcze młody. - W sumie to... Co powiesz na mały spacer? Możemy dopić butelkę i iść się przewietrzyć. Choć... Choć jeśli chcesz możemy iść nawet i teraz - dodał szybko, by naprawdę nie pomyślała, że chce ją upić i wykorzystać. Ta pieprzona łatka plejboja nic, a nic mu nie pomagała, a jego wzrok wraz z uśmiechem przeniósł się na chwilę gdzieś za okno.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Pon Lis 05 2018, 19:33

Zauważyła, że Sergio wypił swoje wino, więc sama również wychyliła do dna kieliszek, z którego cały czas małymi łyczkami popijała. Miała tylko nadzieję, że się nie upije. Z tym bywało u niej różnie, niby przez maratony z Aylą się trochę uodporniła, to jednak zdarzało się, że jak ją siekło, to nie wiedziała gdzie dół, a gdzie góra.
- Ale mógłby się przekonać jednak prędzej niż później - odparła, szczególnie, że sama doskonale wiedziała, że Sergio za pierwszą lepszą jej nie ma. Nigdy nie naciskał na nic więcej, dawał jej tyle czasu, ile tylko sobie mogła zażyczyć, nie okazując przy tym nawet grama niecierpliwości. Dobrze wiedziała, że gdyby nie chciał, mógłby ją tak zbajerować, że sama by mu wskoczyła do łóżka, a choć bajery mu się zdarzały (na co była kompletnie podatna, jak każda normalna kobieta), to nigdy tego nie wykorzystywał, choć wiedziała, że do takiego stylu życia nie był przyzwyczajony. Mimo wszystko trochę czasu już go w tej wstrzemięźliwości seksualnej trzyma. Oby tylko nie przedobrzyła. Chciała po prostu jeszcze trochę poczekać, upewnić się, to wszystko. - Ale dzięki za wyrozumiałość. Charlie mógłby wziąć z ciebie przykład, nie umarłby od tego - przewróciła oczami, ale na jej ustach błąkał się lekki uśmieszek. - Szczególnie, że wie, że mi na tym zależy. - Może powinna wziąć braciszka na litość? Warte rozważenia. - A spacer to świetny pomysł - uśmiechnęła się szerzej. - Ale może dopijmy do wino, bo niewiele zostało, a czuję, że prędko czegoś tak dobrego nie wypiję. - Oby tylko nie wyszła przy nim na pijaczkę. O mamunciu, to by dopiero było. Najważniejsze to utrzymać pion, by swoją godność wynieść na własnych nogach. Tak, nie powinno przesadzić, ale z drugiej strony to nie było łatwe, bo upajała się samą obecnością Sergia. Jak bardzo beznadziejnie romantycznie to zabrzmiało?
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Pon Lis 05 2018, 20:46

Poczuł jak schodzi z niego powietrze, kiedy powiedziała, że nie ma nic przeciwko spacerowi. No i chciała jednak dopić to wino, co jasno dało mu do zrozumienia, że nie uważa by chciał ją upić. No dobra, byle do przodu. Spojrzał na nią ponownie, rozlał alkohol do końca, po czym skinął na kelnera i krótko szepnął mu na ucho, by przygotował butelkę słodziutkiego jak miód Toro Albala, z trzydziestego pierwszego. Pamiętał, kiedy ostatnio tu był, że zostało raptem kilka butelek. Kelner odszedł, skinąwszy uprzednio głową, a Sergio uśmiechnął się do Carly, po raz kolejny chwytając za kieliszek.
- Myślę, że z czasem wszystko się ułoży, a twój brat przekona się jak jest naprawdę. Widocznie potrzebuje czasu, by się do mnie przekonać - puścił dziewczynie oczko i upił niewielkiego łyka, od razu oblizując usta. Wino idealnie rozgrzewało go od środka, a on coraz bardziej chciał pocałować swoją piękną dziewczynę. Ponownie spuścił wzrok i odchrząknął cicho, zdając sobie sprawę, że musi wyglądać naprawdę groteskowo, kiedy się tak w nią wpatruje, jak ciele w malowane wrota. Och, była po prostu tak śliczna i urocza, że ciężko było mu odwrócić wzrok... A może to cholerne wino, budziło w nim te wszystkie uśpione emocje, które zwyczajnie buzowały w nim teraz jak lawa w rozgrzanym wulkanie? Skup się Sergio, bo jak ci języka w gębie zabraknie, to będzie klapa!
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Pon Lis 05 2018, 21:23

- Jak się nie przekona, to sama go przekonam - mruknęła pod nosem, a w tonie jej głosu można było poczuć groźbę. Charlie powinien się bać. Co prawda kiedy zachowywał się jak skończony dupek w przeszłości i miał na oku jej facetów, to w kilku przypadkach się to sprawdziło, ale tym razem było inaczej. Poza tym miała wiarygodne źródło informacji, jakim była Ayla. Skoro ona twierdziła, że zauważyła jak Sergio się zmienił przy niej, to czy mogła wątpić tym słowom? No ani mowy nie ma. Spojrzała na swojego towarzysza, zauważając, że jej się przygląda. Uśmiechnęła się szeroko. Patrzył tak na nią przez cały wieczór. Powinna chyba podziękować swojemu sztabowi stylistycznemu w postaci Vick i Ayli. Och, Lena tym razem też dołożyła swoją cegiełkę, robiąc jej makijaż. Kochane wariatki. Upiła wina, nie odwracając wzroku. Może i wyglądało jakby się gapiła, ale nic sobie z tego nie robiła. Miała na co patrzeć, więc korzystała ile wlezie. - W ogóle coś ty mu tam szepnął do uszka? - zapytała, pochylając się do przodu, nie ukrywając ciekawości. Zerknęła na oddalającego się kelnera i spojrzała ponownie  na Sergia. Co to za szeptanie w towarzystwie? Chce wiedzieć!
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Pon Lis 05 2018, 22:10

Sergio nie spuścił wzroku, kiedy Carly również zaczęła mu się przyglądać. Wypił całe swoje wino, słuchając jak piękna dziewczyna siedząca naprzeciwko informuje go, że jeśli brat sam się nie przekona co do niego, to ona mu w tym pomoże. Zaskoczył go ton, z jakim to wypowiedziała, choć nie pokazał tego po sobie. No proszę, jego słodka kotka potrafiła pokazać pazurki! Ciekawe czy w łóżku... Skup się Sergio, o czym ty myślisz?
- To, co mówiłem kelnerowi, to póki co tajemnica. Dowiesz się, jak będziemy wychodzić, skarbie - znów oblizał wargi, lecz tym razem nie mógł się powstrzymać, więc zwyczajnie wstał od stołu i zabierając ze sobą krzesło przysiadł się tuż obok Carly. - I wybacz, ale nie mogę się powstrzymać - dodał, po czym najzwyczajniej w świecie pocałował ją w usta. Długo i namiętnie. Nie miało znaczenia, że ktoś może ich teraz zobaczyć. Ta dziewczyna budziła w nim emocje, o których nie wiedział nigdy wcześniej, chciał ją pokochać całym sercem i chciał by ona pokochała jego. Póki co, obydwoje byli na dobrej drodze do tego stanu, a on czuł się coraz bardziej szczęśliwy. Po raz pierwszy w życiu.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Pon Lis 05 2018, 22:34

Sergio chyba nie przejął się tym, że nagle ni z gruchy, ni z pietruchy zaczęła grozić swojemu bratu. Całe szczęście. Nie chciała, żeby pomyślał, że jest jakimś agresywnym chochlikiem czy coś i trzeba ją trzymać pod kluczem. Chyba że by się zamknął razem z nią, no to wtedy to całkiem inna rozmowa. Szlag, o czym ona myśli? Może o jego cudnych oczętach, które znowu się w nią wpatrywały? Za każdym razem, kiedy w niej spoglądała, miała wrażenie, że patrzy w niebo. Kolor jego tęczówek miał naprawdę intensywny odcień. Pomyśleć, że kiedyś myślała, że na zdjęciach jest po prostu nałożony jakiś filtr. Po spotkaniu Sergia osobiście musiała zrewidować swoją wiedzę. 
- Tajemnica? No to teraz to już w ogóle mnie zaciekawiłeś - uśmiechnęła się psotnie i wypiła resztę wina. No to teraz mogą wychodzić, a on jej może powiedzieć o co chodziło. Pewnie nic wielkiego, w końcu co takiego mógł powiedzieć kelnerowi, ale co poradzić, była ciekawska z natury. Szybko jednak stwierdziła, że poznanie tej tajemnicy nie jest jednak takie ważne. Wszystko przez to, że Sergio przysiadł się nagle bliżej niej, co ją nieco zaskoczyło. Przestała się jednak dziwić,  kiedy się do niej zbliżył i poczuła jego wargi na swoich ustach. O rany... O rany, rany, rajuśku, co to za pocałunek... Och, cholercia... Oby nikt teraz nie podszedł i nie spyta jej  o nazwisko, bo właśnie zapomniała jak się nazywa. Odwzajemniła jego pocałunek, całkowicie się w nim zatracając, jedną dłoń położyła na jego ramieniu, druga z kolei zawędrowała na jego kark, przyciągając go do siebie delikatnie. Pomyślała, że pewnie nie jedna osoba tutaj ich obserwuje, ale miała to gdzieś. A niech patrzą i zazdroszczą! Całował ją mężczyzna, za którym szalały tłumy, a który patrzył tylko na nią. Czy mogła chcieć czegoś więcej? Mimo jego bogatej przeszłości erotycznej, nigdy nie dał jej powodu, by wątpić w jego wierność, czuła i widziała, że był w nią zapatrzony tak, jak ona w jego. Z tego będzie coś więcej, a jej przeczucia połączone były z nadzieją.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Wto Lis 06 2018, 20:51

Miała usta jak maliny, więc czemu miałby się opierać przed całowaniem ich? Musiał korzystać z każdej okazji, by spróbować jak smakują, a ta... Ta okazja wydawała się być idealna. Wino, świece, wspólny wieczór, a ona wyglądała tak pięknie, że tylko głupiec nie zatonął by w jej dużych oczach i cudownym uśmiechu. Była taka delikatna i silna zarazem, a jej dotyk przyprawiał go o coraz to nowe doznania. Przesunął ręką po jej biodrze i zjechał nią na odkryte kolano, zatrzymując na nim swą dłoń. Nie było łatwo oderwać się od jej słodkich warg, które z każdym pocałunkiem przyciągały go coraz bardziej. Westchnął cicho, nieznacznie odsuwając się od twarzy Carly i oblizał wargi. Mimo wszystko i tak byli bardzo blisko siebie, choć to nie był dobry pomysł by kontynuować to, co zaczęli przed chwilą, nawet jeśli miały być to tylko pocałunki.
- Pójdę zapłacić... I możemy wychodzić - mruknął cicho do Carly, czując powiew wydychanego przez nią powietrza. Z trudem odsunął się od niej i wstał, kierując się w stronę kasy. - Zaraz jestem - dodał, puszczając jej oczko. Kiedy jednak zatrzymał się przy ladzie, musiał aż wypuścić powietrze z płuc i poluzować koszulę pod szyją, gdyż gorąco uderzyło w niego tak mocno, że aż zabrakło mu tchu. Cholera, uwielbiał całować tę dziewczynę.
Zapłacił w kasie rachunek i odebrał butelkę Toro Albala, którą odkorkowali mu na miejscu, po czym ruszył w kierunku Carly. Miał tylko nadzieję, że nie było po nim aż tak widać, jak mocno wzięło go po tym pocałunku.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Wto Lis 06 2018, 21:41

Zatracała się w tym namiętnym i długim pocałunku, nie mając najmniejszej ochoty się odrywać. O rany, żeby tylko nie zapomniała jak oddychać! A zresztą, oddychanie jest przereklamowane, każdy nieboszczyk to powie. W tej chwili wolała się po prostu skupić na Sergiu i na tym, co z nią najlepszego wyrabiał. Dotyk jego dłoni palił jej skórę nawet przez materiał sukienki, a kiedy położył ją na jej kolanie, przez jej ciało przeszła gwałtowna fala gorąca. Z trudem powstrzymała się od jęknięcia mu w usta. Cholera, nie przy tych wszystkich ludziach! Kiedy się od niej odsunął, z trudem ukryła zawód, choć wiedziała, ze nie powinni przesadzać w takim miejscu. Ale co to był za pocałunek... Spojrzała na niego lekko zamglonym wzrokiem, czując jak nabrzmiałe wargi pulsują wściekle. Oddychała głęboko, a kiedy powiedział, że idzie zapłacić, skinęła głową, uśmiechając się delikatnie. Nie odrywała jednak od niego wzroku nawet przez sekundę. Oblizała wargi, czując na nich smak jego ust. Jak zwykle niepowtarzalny. To był po prostu jego smak, tylko i wyłącznie. Czy on też przeżył tę chwilę tak jak ona? Z jednej strony zachowywał się normalnie, ale... Nagle uśmiechnęła się szerzej, widząc, jak poluzowuje koszulę przy szyi. Wyglądało na to, że nie tylko jej zrobiło się gorąco. Ulżyło jej. Kiedy ruszył z powrotem w jej stronę, zauważyła, że niósł butelkę wina. Alkohol na wynos? Czyżby o tym właśnie szeptał kelnerowi? Mogła mieć tylko nadzieję, że nie upije się zbytnio. Nie chciałaby mu narobić wstydu. Wstała z krzesła, ostrożnie sprawdzając chwiejność swoich nóg. Jakby nie było opróżniła z Sergiem całą butelkę wina, ale na szczęście trzymała się dobrze, choć delikatnie już jej zaczynało szumieć w głowie. A może to po prostu zasługa Sergia? Niewykluczone.
- Dokąd idziemy? - zapytała z ciekawością, kiedy się do niej zbliżył. - I cóż to za butelczyna? - Zastanawiała się, co wybrał tym razem. A może to samo?
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Sro Lis 07 2018, 18:55

Uśmiechnął się, podchodząc do Carly, po czym podał jej rękę i razem z nią ruszył do wyjścia. Cały czas w głowie dźwięczał mu fakt, że przed chwilą zrobiło się między nimi naprawdę gorąco i ta myśl, nie chciała go opuścić za żadne skarby.
- Pójdziemy w stronę hotelu, jest niedaleko - powiedział, przepuszczając ją w drzwiach na zewnątrz. - A ta butelka, to coś, co na pewno ci posmakuje. Toro Albala z trzydziestego dziewiątego, słodkie jak twoje usta, o których... O których nie mogę przestać myśleć. - Spojrzał w oczy Carly na krótką chwilę, lecz szybko przeniósł wzrok przed siebie, by nie pomylić ulic. Gdzieś w oddali zobaczył paparazzo, który czaił się na nich, czekając aż wyjdą z winiarni i kiedy błysnął flesz, ścisnął dłoń dziewczyny mocniej, przyspieszając kroku. Pociągnął łyka wina prosto z gwinta i oblizując wargi, podał butelkę swej ślicznej towarzyszce. - Łyczka? - zapytał, uśmiechając się szeroko. Gdyby ojciec zobaczył co robi z winem, które leżało w piwnicach tyle lat, pewnie dostałby zawału.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Sro Lis 07 2018, 19:43

Kiedy Sergio wziął Carly za rękę, ścisnęła ją lekko, czując na sobie wzrok obcych ludzi, gdy wychodzili. Nigdy nie czuła się z tym zbyt komfortowo, ale rozumiała, że taka jest cena spotykania się z najgorętszym mężczyzną Ameryki. Poza tym musiała stwierdzić, że zaczęła się do tego powoli przyzwyczajać. choć pewnie minie trochę czasu, zanim zacznie sobie z tym radzić tak jak chociażby Sergio. Z drugiej strony on tak miał całe życie, ona zaledwie kilka miesięcy. Uniosła brew, kiedy wspomniał o hotelu, ale szybko przywołała się do porządku. Powiedział przecież, że idą tylko w tamtym kierunku, a nie że tam będą nocować czy coś. Tak czy siak nie skomentowała tego w żaden sposób, bo Sergio zdradził, co też ma w tej swojej butelczynie. Aż zrobiła wielkie oczy.
- Z trzydziestego dziewiątego? - O rany, młode to wino nie było, a oni je będą popijać na ulicy? Wszyscy koneserzy win na świecie musieli teraz dostać nie lada ciarek, a ci w grobach się przewracają na wszystkie strony. Ona też dostała ciarek, ale bardziej na dalsze słowa Sergia, tych o jej ustach. O rany, czy on kiedykolwiek przestanie ją tak czarować? Miała wielką nadzieję, że nie. Zapatrzyła się na niego przez chwilę, po czym za jego przykładem zwróciła wzrok na ulicę. Źle by było, gdyby potknęła się tuż przy nim o własne nogi i to jeszcze na oczach jakiegoś paparazzo, który już im błysnął po gałkach. Ciekawe jak długo tam koczował. A w sumie nie, nie była ciekawa. Mógł tam nawet nocować, najlepiej w najgorszą burzę. Uśmiechnęła się szeroko, kiedy Sergio zaproponował jej łyczka. - A chętnie - odparła, biorąc od niego butelkę i pociągając łyka. O cholera..! - Jakie dobre! - zachwyciła się. Przebiło nawet poprzednie wino, nad którym się przecież tak zachwycała. Była słodziutkie i takie... No... No łał, po prostu łał. Nagle przyszła jej ochota, by coś zrobić. Nawet się nie wahała, po prostu wspięła się na palce, co w sumie wielkiej różnicy nie zrobiło, bo i tak była na niebotycznych szpilach, i pocałowała Sergia prosto w usta. Pocałunek był krótki, ale intensywny i naprawdę nie miała ochoty go przerywać. Po co jednak ich podglądacz miał mieć darmowe kino, i tak się zaraz fotek napstryka. - No proszę - uśmiechnęła się zawadiacko, odsuwając się nieco od jego twarzy. - Twoje usta też są teraz słodziutkie - puściła mu oczko i oddała butelkę z niewinną minką. Od czasu do czasu ona też go może zaskoczyć takimi zagrywkami.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Sro Lis 07 2018, 20:57

Sergio został zaskoczony pocałunkiem Carly, która zaczęła się coraz bardziej rozkręcać tego wieczoru. Na dwie sekundy zupełnie zdębiał, lecz szybko odwzajemnił słodkiego całusa, który wcale niczego nie ułatwił, a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej pogłębił jego myśli o dzisiejszym wieczorze. Z każdą chwilą pragnął jej coraz bardziej i ciężko mu było o tym tak po prostu nie myśleć. Nie przeszkadzał mu nawet fakt, że ktoś pstryka im zdjęcia, jednak kiedy Carly się oderwała, oblizał wargi i uśmiechnął się od razu odbierając od niej butelkę. Ostatni raz odwrócił się za siebie, nawet nie zdając sobie sprawy, że ma na policzku ślady szminki, a światło flesza od razu go uchwyciło. Jutro on i Carly, będą mieć piękne fotki w gazetach.
- Twoje są bardziej słodsze nawet od tego wina - kącik jego ust, uniósł się zawadiacko. - Ale cieszę się, że ci smakuje - dodał, kiedy nagle z nieba zaczęły spadać pojedyncze krople deszczu. Spojrzał w niebo i upił kolejnego łyka wina, ponownie oddając butelkę dziewczynie. - Przyspieszamy kroku, czy mokniemy w powolnym spacerku - zapytał, nie przestając się uśmiechać. Z Carly u boku był coraz bardziej szczęśliwy.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Kędziorek Sro Lis 07 2018, 21:53

Nie do wiary! Zaskoczyła go! Chociaż raz. Wewnętrznie odtańczyła taniec zwycięstwa, zadowolona z siebie, ale nie dała tego po sobie poznać. No, może troszeczkę. Ostatnio zdała sobie sprawę, że w takich sytuacjach najczęściej to właśnie Sergio wiedzie prym, więc postanowiła to zmienić. Nie wydawał się być z tego faktu jakoś szczególnie niezadowolony. Nagle ponownie błysnął flesz, a kiedy Sergio zwrócił się w jej stronę, zauważyła ślady jej szminki na jego policzku.
- Upsik - mruknęła pod nosem, przejeżdżając  po nim kciukiem. Nie było już może tego tak perfidnie widać, ale zdecydowanie powinien umyć później twarz. Zapamiętać na przyszłość: kupować szminki, które nie robią śladów. Zarumieniła się lekko, kiedy znów wspomniał o słodyczy jej ust. Teraz sama wyglądała pewnie, jakby miała szminkę na policzkach, zamiast na ustach. - Oj, smakuje - przygryzła lekko wargę, wiedząc, że mogło się to odnosić zarówno do wina, jak i do jego ust. Napiła się wina, ponownie przekazując Sergiowi butelkę i spojrzała w niebo z naburmuszoną miną. A miało być bezchmurnie! No dobra, nie miało, ale mogłoby być. Dzięki Bogu miała wodoodporny makijaż. - Zanim dojdziemy do hotelu, to i tak przemokniemy, więc w sumie po co się spieszyć. Chyba że lunie ściana deszczu - zaśmiała się lekko. - A może skrócimy sobie drogę przez park? - Wskazała palcem pobliską miejscówkę. - Może drzewa nas trochę ochronią przed deszczem.
Kędziorek
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1966
Join date : 20/12/2017

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Ruda Czw Lis 08 2018, 00:08

Na słowa o drodze przez park, Sergio pociągnął Carly w kierunku drzew, a chwilę po tym rozlało się na dobre. Jej policzki, okraszone intensywnym rumieńcem, który wykwitł po jego słowach, skropione ciepłym deszczem, wyglądały teraz jeszcze cudniej. Zatrzymał się pod jednym z drzew, patrząc jak świat dookoła zalewają gęste strugi deszczu i znów napił się wina. Na jego twarzy po raz kolejny wykwitł szeroki uśmiech. Podał Carly butelkę i lekko przygryzł dolną wargę.
- Jak teraz przejdziemy? - zapytał, wpatrując się w jej twarz. - Chyba jesteśmy skazani, by tu zostać na jakiś czas - dodał, odgarniając mokry kosmyk jej włosów za ucho. Nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie przypuszczał, że ten wieczór potoczy się tak jak teraz, dlatego cholernie się cieszył, że jednak opuścili winiarnię. Nawet jeśli jutro w prasie będą ich zdjęcia.
Ruda
Ruda
Admin

Liczba postów : 2639
Join date : 20/12/2017

https://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Sergio i Carly / winiarnia i hotel Empty Re: Sergio i Carly / winiarnia i hotel

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach