Restauracja

Go down

Restauracja

Pisanie by Ruda on Pią Gru 22 2017, 13:33

avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Sro Maj 09 2018, 02:16

Sergio

30 czerwca 2016, czwartek południe
<--------- VIP Room - 350

Zszedł prosto do restauracji, gdzie od razu podszedł do niego kelner, wskazując mu jego stolik, blisko okna, tak jak chciał. Podziękował i usiadł na miejscu, kładąc komórki obok siebie i położył ręce na blacie, splatając je ze sobą. Cholera, dawno już się tak nie denerwował. Co chwilę zaglądał do okna, jakby chciał zobaczyć i rozpoznać dziewczynę, choć tak po prawdzie nigdy nie widział jej na oczy. Spojrzał na zegarek i zaczął tupać nogą pod stołem. Korki, tak... pewnie są korki, przecież nie zakpiłaby sobie z niego i tak po prostu go nie olała, prawda?
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Sro Maj 09 2018, 02:35

Indiana

<---  Hol

Indiana podążała za recepcjonistką, rozglądając się wokół. Pierwszy raz była w takim miejscu i naprawdę wystrój robił na niej spore wrażenie. 
- Pan Velasquez czeka na panią przy stoliku przy oknie, w tamtym miejscu - wskazała dłonią siedzącego samotnie chłopaka, który co chwilę spoglądał nerwowo przez okno. - W czymś jeszcze mogę pomóc? 
- Nie, nie, bardzo pani dziękuję za pomoc - powiedziała szybko Indiana, i tak czując, że oderwała ją od pracy.
- Nie ma za co. Życzę miłego dnia i smacznego. - Kobieta uśmiechnęła się do niej uprzejmie i wróciła do recepcji. Indiana z kolei stała jeszcze przez chwilę w miejscu, trzymając się kurczowo za szelki plecaka. Wzięła głęboki oddech i podeszła do chłopaka, który na bank był jej kuzynem. Znała tę twarz z gazet, no i recepcjonistka raczej nie mogła pomylić syna właściciela z kimś innym.
- Hej? - przywitała się, uśmiechając się niepewnie, choć szczerze, to najchętniej by go uściskała na powitanie. Powściągliwość była chyba jednak wskazana przy pierwszym spotkaniu. - Sergio, prawda? Jestem Indiana - uśmiechnęła się ponownie, tym razem szerzej. Była naprawdę szczęśliwa.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Sro Maj 09 2018, 02:52

Sergio zaczynał naprawdę się niecierpliwić. Przez głowę przechodziły mu naprawdę czarne myśli, dodatkowo jeszcze martwił się o Meg. Miał ochotę zadzwonić do niej i zapytać czy wszystko w porządku, lecz szybko stwierdził, że przecież nie jest jej prawdziwym facetem i nie może jej tak kontrolować. Do tego dziewczyna się nie zjawiała... Cholera. Już miał ochotę wstać, kiedy nagle usłyszał czyjś głos. A dokładnie ten sam głos, który słyszał przez słuchawkę. Spojrzał w kierunku skąd ten głos dochodził i od razu wstał, kiedy zobaczył przed sobą swoją kuzynkę. Miała niebieskie oczy, zupełnie jak on. To chyba rodzinne, bo doskonale pamiętał, że on też odziedziczył kolor tęczówek po matce.
- Hej... - zupełnie nie wiedział, jak ma się zachować przez te nerwy. Z jednej strony chciał jej podać rękę, z drugiej... najchętniej by ją uściskał. Sam nie wiedział, co było bardziej stosowniejsze. Wiedział jedynie, że powinien się ogarnąć, bo stoi przed nim jego najprawdziwsza kuzynka, córka ciotki Abigail, siostry jego matki. Do tego wyjątkowo ładna. Miał naprawdę śliczną kuzynkę. - Tak, jestem Sergio - odpowiedział na jej pytanie. - Miło mi cię poznać, Indiana - uśmiechnął się, wyciągając rękę w jej kierunku. No tak, a mógł ją uściskać.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Sro Maj 09 2018, 03:00

- Mi ciebie również - odparła, odwzajemniając jego uśmiech. Kiedy tak przed nią stał, nie mogła powstrzymać jednej myśli. Miała cholernie przystojnego kuzyna. W ogóle to pocieszające, że wydawał się tak samo zestresowany tą sytuacją co ona. Najwidoczniej bardzo chciał poznać kogoś z rodziny jego matki. Naprawdę się cieszyła, że postawiła na swoim i postanowiła tu przyjechać. Nagle wszystkie kłótnie z matką na ten temat okazały się warte tej chwili. Uścisnęła dłoń, którą wyciągnął na powitanie, ale nie minęła sekunda, kiedy uznała, że kurde, są rodziną! Nie powinni zachowywać się jak na spotkaniu biznesowym! Głęboko licząc na to, że jej nie odepchnie ani nic, najzwyczajniej w świecie zarzuciła mu ręce na szyję i go uścisnęła. - Nawet nie masz pojęcia jak bardzo mi miło cię w końcu poznać, Sergio - powiedziała cicho, mając tylko nadzieję, że się nie rozpłacze. Była po prostu cholernie szczęśliwa, to wszystko.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Sro Maj 09 2018, 09:50

Gdy zarzuciła mu ręce na szyję, ściskając go mocno, przez chwilę stał zupełnie znieruchomiały, zastanawiając się nad tym co się właśnie działo? Tak bardzo chciała go poznać, że nie mogła się powstrzymać?  No przecież powiedziała mu to przed dosłownie kilkoma sekundami...
Odwzajemnił uścisk, obejmując ją mocno i kiedy ją tak ściskał, czuł, że dzieją się z nim dziwne rzeczy.  Rozklejał się? Dokładnie to było to. Dziewczyna, której matka wygoniła go spod domu, nie dając mu nawet możliwości jej poznania, wzięła sprawy w swoje ręce i postanowiła go poznać za wszelką cenę. Domyślał się, że pewnie ani trochę nie było łatwo do niego dotrzeć, a ona i tak się nie poddała. A jemu się wydawało, że upartość to jedynie cecha Velàsquezów, tymczasem okazuje się, że Morrisonowie też ją mają.
- Pewnie masz rację, nie mam pojęcia - powiedział, nie wypuszczając jej z objęć. - Ale mam pojęcie o tym, że sam nieźle zawaliłem, poddając się po tym jak twoja mama... po jej słowach nie miałem siły, by dalej walczyć o jakikolwiek kontakt. Przepraszam za to... też bardzo chciałem cię poznać, Indiana. I również nie masz pojęcia jak bardzo...
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Sro Maj 09 2018, 13:15

Nie odepchnął jej! Mało tego, odwzajemnił gest. Nagle poczuła niesamowitą ulgę. Nie narzucała mu się, nie czuł się przytłoczony jej towarzystwem, ani przymuszony do spotkania. Naprawdę chciał się z nią spotkać, tak samo mocno, jak ona z nim. Zdziwiły ją jednak jego przeprosiny. No bo co on mógł? Tata nie bez powodu mawia, że mama bywa uparta jak koza.
- To nie twoja wina, Sergio - zaoponowała stanowczo, starając się jednocześnie nie przeżywać za bardzo faktu, że chłopak cały czas nie wypuszczał jej z objęć. To było naprawdę miłe i tylko potwierdzało jej przypuszczenia, że był... No cóż, szczęśliwy? Może nawet tak samo jak ona. - Wiem, jaka bywa moja mama i podejrzewam, że niejedno od niej usłyszałeś - westchnęła ciężko. - To ja cię za nią przepraszam. Jest naprawdę niereformowalna. Do tego dochodzi fakt, że z niektórymi rzeczami po prostu ciężko jej się pogodzić. Ale myślę, że w końcu jej przejdzie - uśmiechnęła się do niego pokrzepiająco. Naprawdę o tym marzyła. Chciałaby, aby oni wszyscy zaczęli traktować się jak rodzina.


W tym samym momencie Megan wysłała Sergiowi smsa: "Jestem na miejscu, większa usterka, więc trochę mi zejdzie. Powodzenia :*"
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Sro Maj 09 2018, 23:33

Słuchał słów Indiany, przez chwilę mając wrażenie, że to sen i zaraz znów obudzi się w swojej ponurej rzeczywistości. Kiedy otworzył oczy, tak się jednak nie stało, co wydało mu się cholernie nieprawdopodobne. Naprawdę nie śnił? I ciągle trzymał kuzynkę w objęciach? Kurwa, jak ją będzie tak ściskał, to ją zaraz udusi. Puścił dziewczynę i uśmiechnął się do niej blado, kiedy powiedziała, że ciotce w końcu przejdzie.
- Przepraszam, że to powiem, ale nie liczę na to. Ojciec powiedział mi kiedyś coś cholernie mądrego, a mianowicie, że starych drzew się nie przesadza, bo już zbyt głęboko zapuściły korzenie. Tak samo jest z ludźmi... Twoja matka, już nie zmieni zdania - westchnął. - No, ale usiądźmy, nie stójmy tak - na powrót się uśmiechnął, po czym podszedł do stolika by odsunąć Indianie krzesło. Nagle jego telefon zawibrował, oznajmiając przyjście wiadomości. Spojrzał z daleka na wyświetlacz i odetchnął z ulgą. Meg dotrzymała słowa i dała znać. - Czego się napijesz? A może jesteś głodna? Nie krępuj się, jeśli coś chcesz to powiedz, dzisiaj stawiam - dodał, siadając na przeciwko, kiedy tylko kuzynka zajęła swoje miejsce.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Czw Maj 10 2018, 00:07

Było lepiej niż myślała, lepiej niż marzyła. Mówiąc szczerze była przygotowana na niedowierzanie, na to, że będzie próbował ją sprawdzić, by przekonać się, kim była, czy naprawdę była jego kuzynką od strony rodziny, której jakby nie było nie znał. Była przygotowana mentalnie na jakieś podpuchy, mające na celu udowodnienie, że spotkała się z nim tylko po to, by wyciągnąć od niego kasę, czego nigdy w życiu by nie zrobiła. Ale nic takiego nie miało miejsca. Sergio nawet przez moment nie dał jej do zrozumienia, że coś jest nie tak, że jej nie wierzy, że chce jakoś zweryfikować jej osobę i jej historię. Uwierzył jej, tak po prostu, a to sprawiło, że poczuła się cholernie szczęśliwa i pewnie jeszcze nie raz w trakcie tego spotkania właśnie o tym pomyśli, o szczęściu. Przyjechanie tutaj i odnalezienie Sergia było najlepszą decyzją w jej życiu. To był pierwszy krok ku temu, by stali się prawdziwą rodziną. Miała tu przede wszystkim na myśli jej rodziców, a szczególnie matkę. Dlaczego była taka uparta?
- A wiesz, co mój ojciec mawia? - spytała, kiedy jej kuzyn wyraził wątpliwość w duchową przemianę jej rodzicielki. - Tylko głupcy i krowy nie zmieniają zdania - uśmiechnęła się łobuzersko. Jakby jej matka usłyszała, że razem z ojcem przyrównują ją do krowy, oboje by dostali po uszach. - Ja jestem dobrej myśli. - Kiedy usiadła na krześle (jasny szlag, odsunął jej krzesło! Mężczyźni w dzisiejszych czasach naprawdę wciąż tak robią?), zerknęła w menu, ale jednego była pewna. Te wszystkie nazwy potraw niewiele jej mówiły. Spojrzała na Sergio i dostrzegła małą zmianę na jego twarzy, chyba wywołaną wiadomością, którą przed chwilą odczytał na komórce. Chyba coś dobrego. - Wiesz, tak po prawdzie... W kwestii tego menu, wolałabym się raczej zdać na ciebie - uśmiechnęła się zakłopotana. Serio, nigdy nie sądziła, że będzie kiedyś w takim miejscu jeść jakieś niesamowite i drogie (!) rarytasy. Nawet nie wiedziała od czego zacząć. - I na pewno ci się odwdzięczę za ten obiad - obiecała.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Czw Maj 10 2018, 01:22

Fakt, Sergio wierzył Indianie, ale wciąż był ostrożny, nawet jeśli ona tego nie widziała. Musiał tą ostrożność zachować, gdyż życie bardzo szybko, zweryfikowało jego poglądy na ludzi dookoła niego, którzy w większości chcieli tylko jednego. Pieniędzy. Panienki zaczepiające go w klubach, znajomi ludzie, których kiedyś miał za przyjaciół, nawet Borgia opierdolił go na grube miliony. Obserwował jej zachowanie, każdy gest, jak reaguje na jego słowa i póki co się nie zawiódł, wręcz przeciwnie, był mocno zaskoczony, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
- Znam to przysłowie, o krowie co nie zmienia poglądów - powiedział, sięgając po menu. - Wiesz... nie chcę zaczynać naszej pogawędki od pesymistycznych poglądów, ale jak to mówią... punkt widzenia, zależy od miejsca, w którym się stoi. Miejsce, w którym ja dotychczas stałem, było... żeby nie powiedzieć złe, ono zwyczajnie pokazało mi, że do życia trzeba podchodzić ostrożnie i na wszystko patrzeć przez palce - skinął ręką na kelnera, który bardzo szybko zjawił się przy stoliku. - Dwa razy pieczeń cielęcą w sosie miodowo cytrynowym i butelkę Chateau Latour Martillac - powiedział, zamykając kartę dań i na powrót przeniósł wzrok na Indianę. - Z natury jestem pesymistą, ale cieszę się, że ty myślisz pozytywnie. Choć pewnie miałaś inny punkt widzenia, a już na bank miałaś lepsze miejsce. I mam nadzieję, że jedzenie będzie ci smakowało, zdałaś się na mnie, więc wybrałem według własnego gustu - znów się do niej uśmiechnął. Póki co było całkiem dobrze i oby tak zostało.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Czw Maj 10 2018, 15:12

Słuchając jego słów, mogła jedynie dojść do wniosku, że prawdą jest powiedzenie, że pieniądze szczęścia nie dają. Sergio naprawdę brzmiał jak ktoś, kto miał na swoim koncie niezły bagaż doświadczeń, niekoniecznie tych miłych. Jak wyglądało jego życie? Dlaczego widział świat w ponurych barwach? Może miały na to wpływ ostatnie wydarzenia? Czytała w gazetach o włamaniu do jego domu, gdzie dokonano kradzieży i morderstw oraz o tym, jak dziewczyna, z którą był w poważnym związku go zdradziła. Dwa takie wydarzenia w krótkim odstępie czasu mogły sprawić, że był pesymistą. A może już wcześniej działy się w jego życiu rzeczy, które się do tego przyczyniły, zaczynając chociażby od śmierci cioci Andrei, jego matki.Tak bardzo chciałaby go lepiej poznać i zrozumieć.
- Nie ma nic złego w byciu ostrożnym - odparła, patrząc mu w oczy. - Ale nie ma też nic złego w tym, by raz na jakiś czas pozwolić sobie mieć nadzieję, że zdarzy się coś dobrego. Mnie na przykład dzisiaj spotkało - spojrzała na niego wymownie, uśmiechając się pod nosem. - A to, co zamówiłeś brzmiało pysznie i jestem pewna, że będzie równie pysznie smakować. - Cóż, do wybrednych osób mimo wszystko nie należała. Nagle jej się przypomniało, że ma coś dla Sergia. Co prawda mogłaby poczekać z tym, aż zjedzą, ale nie mogła się doczekać. Sięgnęła do plecaka i wyciągnęła z jednej z kieszeni kopertę ze zdjęciami i ją położyła ją na stoliku, przesuwając ją w stronę chłopaka. - Mam coś dla ciebie - uśmiechnęła się szeroko. Była cholernie ciekawa jego reakcji. Skoro miał tylko jedną fotkę, no, dwie, jeśli licząc tę, którą przekazała mu Victoria, to chyba powinien się cieszyć. Szczególnie, że praktycznie każde miało jakąś historię.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Czw Maj 10 2018, 23:54

Słuchał jej w milczeniu, co jakiś czas spoglądając za okno. W sumie miała rację, ale na bank spojrzałaby na to wszystko inaczej, gdyby wiedziała jak potoczyło się jego życie. Nie chciał jej jednak zanudzać już na wstępie opowieściami rodem z horrorów. No i była jeszcze kwestia powiedzenia jej prawdy o matce, ale póki co, postanowił to zachować dla siebie.
- Masz rację, dzisiejszy dzień mogę zaliczyć do wyjątkowo udanych... pomijając małą sprzeczkę z... dziewczyną - miał powiedzieć "znajomą", ale przecież Meg miała być oficjalnie jego dziewczyną i za niedługo miał ją tak właśnie przedstawić całemu światu. Będzie musiał wtajemniczyć Indianę, choć nie wiedział kiedy to zrobi. Miał zamiar jeszcze coś powiedzieć, kiedy nagle kuzynka wyciągnęła z torby kopertę i przysunęła ją w jego stronę. Dla niego? Przez chwilę jedynie przyglądał się temu, co przed nim leżało, lecz po kilku sekundach wziął kopertę do ręki i ją otworzył. To, co było w środku zaskoczyło go tak bardzo, że w pierwszej chwili po prostu rozłożył fotografie na stole i przyglądał się nim, nie wierząc w to, co widzi. Cholera. Na tych zdjęciach była jego matka...
- To... to naprawdę dla mnie? - zapytał, spoglądając na Indianę. Na jego twarzy grała cała masa emocji, które zmieniały się jak w kalejdoskopie. Wyciągnął niepewnie rękę i zaczął dotykać oblicza swej matki końcem palca. Zdjęcie po zdjęciu, przesuwał się kolejno po fotografiach, wciąż nie wierząc w to, co widzi. Jego usta otwierały się, lecz słowa stawały mu kołkiem w gardle. - Była taka... piękna i szczęśliwa. Taka szczęśliwa... - dopiero teraz zrozumiał jak bardzo mu jej brakowało.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Pią Maj 11 2018, 00:25

Kiedy zaczął co chwilę spoglądać w okno, przeszło jej przez myśl, że może go zanudza... Cóż, to możliwe. Choć byli kuzynostwem, jednocześnie byli też dla siebie totalnie obcymi ludźmi. Ostatecznie mogła skończyć się tak, że oprócz cioci Andrei, nie będą mieli żadnych wspólnych tematów. Środowiska, w jakich się wychowywali, były skrajnie różnie i nic nie mogła już na to poradzić. Ucieszyła ją jednak wiadomość, że miał dziewczynę. Nie była pewna, jak sobie radził po rozstaniu z poprzednią dziewczyną, ale skoro miał już nową, to chyba znaczyło, że mógł zrobić kolejny krok naprzód. To dobrze.
- Małe burze są czasami potrzebne, oczyszczają atmosferę. Mam nadzieję, że to nie było nic poważnego? - spojrzała na niego z troską. Po chwili jednak zauważyła, że cała jego uwaga została pochłonięta przez zdjęcia, jakie mu podarowała. Widać było, ze zrobiły na nim piorunujące wrażenie. Zrobicie tych odbitek to był genialny pomysł.
- Tak, to dla ciebie - potwierdziła. - Najbardziej uśmiechnięta jest na zdjęciach z tobą. Nic nie wskazywało, że będą jakieś komplikacje... - posmutniała. Żałowała, że nigdy nie poznała cioci, która była dla jej mamy tak ważną osobą. Jej śmierć sprawiła, że ich rodzina się rozpadła, a ona dopiero po dwudziestu dwóch latach, poznała swojego kuzyna. - W każdym razie zrobiłam odbitki wszystkich zdjęć cioci, jakie znalazłam w domu. Na tym na przykład - wskazała zdjęcia, na którym siedziała na fotelu mała dziewczynka, trzymająca na kolanach niemowlę. - Tutaj jest moja mama i ciocia Andrea, miała chyba z osiem miesięcy. A tu - pokazała zdjęcie, gdzie stała dziewczynka, góra trzynastoletnia, z założonym swetrem z jednym rękawem dłuższym, drugim krótszym. - To był jej pierwszy wydziergany sweter. Podobno następne wychodziły jej już trochę lepiej - zachichotała.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Pią Maj 11 2018, 01:16

Sergio patrzył na zdjęcia, słuchając słów Indiany, która opowiadała z zafascynowaniem o swojej ciotce, a jego matce. Opisywała mu zdjęcia, a z każdym z nich wiązała się jakaś historia. Dowiedział się, że umiała dziergać na drutach, dowiedział się, jak wyglądała jako mała dziewczynka... Uśmiechnął się na chwilę, zatracając się w tych fotografiach i słowach kuzynki, jednak szybko wróciło do niego to, co powiedziała na początku. Gdyby tylko wiedziała, jakie komplikacje wynikły z małżeństwa jego ojca z matką... Na chwilę zamknął powieki i przełknął ślinę, czując jak do oczu napływają mu łzy. Co miał zrobić? Z jednej strony chciał jej powiedzieć prawdę, z drugiej wiedział, że to wszystko zmieni. A on musiał ją odnaleźć sam. Rozchylił powieki i ponownie spojrzał na zdjęcia, a jego zaszklony wzrok zatrzymał się na tym, gdzie był sam ze swoją ukochaną rodzicielką. Uśmiechnięta od ucha do ucha, trzymała go na rękach, tak szczęśliwa i pełna radości, że nic nie świadczyło o tym, iż za chwilę zacznie się jej koszmar. Co się stało, kurwa, że piękna wizja szczęśliwego życia zburzyła się tak nagle? Musiało się przecież coś stać, a ojciec definitywnie to przed nim ukrywał. Z tego szaleńczego zamyślenia wyrwał go głos Indiany odnośnie porannej sprzeczki.
- Tak, wszystko jest między nami w porządku... - odpowiedział na jej pytanie, podciągając nosem i przetarł oczy dłońmi, żeby się nie rozpłakać jak małe dziecko. - Jestem ci dozgonnie wdzięczny za te zdjęcia. Nawet sobie nie wyobrażasz jak... jak bardzo mi jej brakuje... - opadł plecami na oparcie krzesła, chowając na chwilę twarz w dłoniach. Definitywnie, musiał się uspokoić, inaczej będzie mu cholernie ciężko dokończyć tę rozmowę.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Pią Maj 11 2018, 10:59

W tej chwili nie była taka pewna, czy pokazanie mu tych zdjęć teraz, to był taki dobry pomysł. Widziała, jak go to ruszyło, jak trudno mu było wziąć się w garść. Totalnie się rozkleił. Nie sądziła, że zareaguje na to tak silnie, ale to tylko pokazywało jak bardzo mu brakuje jego matki, jak bardzo za nią tęsknił i ją kochał. No i jak dotąd miał tylko jedno jej zdjęcie. Może wuj Jose w ogóle z nim o niej nie mówił? Jakby nie było jej matka też nigdy o niej nie wspominała, wszystko wiedziała od ojca i znajomych rodziny. Skinęła głową, kiedy powiedział, że między nim a jego dziewczyną jest wszystko w porządku. To dobrze, każdy potrzebuje mieć u swojego boku kogoś kochanego. Spojrzała na niego zmartwiona, kiedy schował twarz w dłoniach. Jak ciężko musiało mu być w tej chwili?
- Masz rację, nie wyobrażam sobie - zgodziła się z nim. Ona w końcu miała matkę, on nigdy jej nie miał, nie pamiętał jej i wyglądało na to, że niewiele o niej wiedział. Widząc jego reakcję, przyszła jej do głowy jedna myśl, co mogła dla niego w tej chwili zrobić. Wstała z krzesła, podeszła do niego i po prostu go przytuliła. Słowa nie były potrzebne.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Pią Maj 11 2018, 14:15

Kiedy Sergio poczuł, jak Indiana otula go ramionami, odwzajemnił uścisk, wtulając się w kuzynkę z całych sił. Schował głowę w jej bluzce, czując jak łzy spływają mu po policzkach. Musiał się uspokoić, bo jeszcze ktoś go zobaczy i zaraz zaczną się domysły... zresztą, niech się dzieje co chce, nie miał siły odwiecznie przejmować się tym co powiedzą ludzie dookoła. Cieszył się, że w restauracji nie było dziś dużo ludzi ale i tak czuł na sobie ich spojrzenia. Miał jedynie nadzieję, że za chwilę nie wyskoczy jakiś paparazzo i nie strzeli im zdjęcia, reszta go teraz kompletnie nie obchodziła.
- Dziękuję za wszystko - wyszeptał, czując jak emocje jeszcze bardziej biorą nad nim górę. Właśnie takiego przytulenia było mu teraz trzeba.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Pią Maj 11 2018, 22:48

Indiana totalnie nie przejmowała się ciekawskimi spojrzeniami ludzi. Musieli mieć kiepskie towarzystwo, skoro bardziej ich interesowali oni, niż ich partnerzy i rodziny. Nagle poczuła coś mokrego na bluzce i zrozumiała, że Sergio najzwyczajniej w świecie płacze. Zaskoczyło ją to. W najśmielszych snach nie spodziewała się, że doprowadzi go do takiego stanu. Jak bardzo musiał tęsknić za swoją mamą? Mogła co najwyżej próbować to sobie wyobrazić, a i tak pewnie nie byłaby nawet blisko prawdy. 
- Nie masz za co dziękować - odparła równie cicho, gładząc go delikatnie dłońmi po plecach w nadziei, że to pomoże mu się uspokoić choć trochę. - Jesteśmy w końcu rodziną. Jakbym mogła coś dla ciebie zrobić, to mów. - Chciała, by wiedział, że zawsze może na nią liczyć.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Sob Maj 12 2018, 02:36

Jej słowa jedynie pogłębiały jego płacz, o czym pewnie nie zdawała sobie sprawy. Wyciągnęła do niego rękę, chciała być dla niego rodziną. Kurwa, musiał się uspokoić, dlaczego nie potrafił być twardy? Rozkleił się jak dzieciak na pierwszym spotkaniu, kiedy tylko ujrzał swoją matkę. Sam do tej pory nie miał pojęcia, że aż tak mu jej brakuje. Musiał ją znaleźć, za wszelką cenę. Odsunął się delikatnie od Indiany i chwycił za jednorazowe chusteczki leżące na stole, po czym przetarł nimi zapłakaną twarz.
- Przepraszam cię za to widowisko - powiedział, przecierając nos chusteczką. - Zwyczajnie nie dałem już rady dusić tego w sobie... ale już mi lepiej. Chyba tego mi było trzeba... - uśmiechnął się na chwilę i przesunął się bliżej okna pod ścianę. Im mniej ludzi mogło go teraz zobaczyć, tym lepiej.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Sob Maj 12 2018, 10:59

Wcale nie wyglądało, żeby jej słowa mu w jakiś sposób pomogły, wręcz przeciwnie. Co ona takiego powiedziała? Tak bardzo się przejął tym, że chciała go wspierać jak prawdziwa rodzina? Dla niej to było normalne, rodzina powinna się trzymać razem, dlaczego więc dla niego to nie było takie oczywiste? Po chwili Sergio wziął się jednak w garść, choć wciąż wyglądał na poruszonego.
- Cóż, zawsze do usług - uśmiechnęła się ciepło, obserwując, jak chłopak przesuwa się bliżej okna, by w restauracji było go widać jak najmniej. No tak, ciekawskich spojrzeń nie dało się nie zauważyć. Zastanawiała się czy powinna dalej opowiadać o cioci. Widziała po prostu, że na Sergiu jej opowiadania robiły ogromne wrażenie i nie była pewna czy będzie się czuł komfortowo, słuchając więcej historii w publicznym miejscu. - Jesteś pewien, że chcesz kontynuować tę rozmowę w tym miejscu? - spytała z troską.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Nie Maj 13 2018, 00:21

Sergio starał się panować nad swoimi emocjami, ale to było cholernie trudne. Tak czy inaczej, Indiana miała rację, wiedział, że nie da rady kontynuować rozmowy tutaj w restauracji. Na myśl przyszedł mu tylko pokój, tam będą sami, gdyż Meg zapewne nie prędko wróci. Pokręcił przecząco głową, doprowadzając się do porządku i wstał z krzesła.
- Aktualnie mieszkam w hotelu... - westchnął cicho, zbierając zdjęcia do koperty. - Zawsze możemy przenieść się do pokoju. Jestem sam, więc nikt nie będzie nam przeszkadzał. Poproszę przy barze, by donieśli nam obiad na górę. Tak będzie lepiej, za dużo wścibskich oczu, a nie chciałbym jutro zobaczyć się w porannej gazecie. Co ty na to? - spojrzał na kuzynkę przelotnie, czując się cholernie zażenowany całą tą sytuacją.
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Kędziorek on Nie Maj 13 2018, 12:07

Nie umknęło jej uwadze, że nie czuł się zbyt dobrze z powodu tego, jak się zachował, ale jej zdaniem nie ma nic złego w wyrażaniu uczuć. Przez te łzy poznała go trochę lepiej, stał się trochę bardziej... ludzki. Dowiedziała się o nim czegoś, o czym nie przeczyta w gazetach. Skinęła głową i wstała, podnosząc z podłogi plecak.
- Myślę, że to dobry pomysł, szczególnie, że mamy sobie naprawdę sporo do powiedzenia - odparła z lekkim uśmiechem. Chciała, by w trakcie ich rozmowy nie musiał przejmować się otoczeniem, paparazzi i nią. To przede wszystkim. Nie musiał się przy niej wstydzić, ani czuć się zażenowany. Nie było takiej potrzeby.
avatar
Kędziorek
Admin

Liczba postów : 1406
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Ruda on Nie Maj 13 2018, 22:06

Kiedy Indiana go poparła z pomysłem, schował kopertę ze zdjęciami do kieszeni spodni i wstał od stołu. Im mniej widzów tym lepiej, a tutaj ciągle będzie atrakcją, nawet dla tych bogatych, którzy potrafili patrzeć z równym zaciekawieniem co zwykli ludzie.
- W takim razie... zmienię zamówienie przy ladzie i możemy iść na górę - powiedział, po czym chwycił za obydwa telefony i ruszył prosto do baru. Gdy tylko załatwił zmianę zamówienia, skinął głową na Indianę i wraz z nią skierował się do wyjścia z restauracji, a potem do windy. I tak widziało go już zdecydowanie za dużo wścibskich oczu.

--------> Vip Room 350
avatar
Ruda
Admin

Liczba postów : 1687
Join date : 20/12/2017

Zobacz profil autora http://angelscity.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach